Panel 9. Przedparadowo

piątek 7 czerwca 2019, 14:20-15:50

Debata „Po co, jak i dlaczego maszerujemy?”, udział wezmą: Artur Maciejewski (Marsz Równości w Krakowie), Dominik Puchała (Marsz Równości w Częstochowie), Katarzyna Rosińska (Marsz Równości w Białymstoku), Mateusz Sulwiński (Marsz Równości w Poznaniu). Moderuje Magdalena Dropek (queer.pl)

Tracąc tęczowe kolory. Analiza spadku różnorodności Parady Równości w latach 2017-2019 – Jej Perfekcyjność (Uniwersytet Warszawski)

Powstała w 2001 roku Parada Równości od samego początku pomyślana była jako polska wariacja na temat podobnych gejowskich marszy na Zachodzie. Nasza wersja obejmować miała wszystkie mniejszości i grupy wykluczone. Dlatego też organizatorki_rzy przedsięwzięcia zdecydowali się na inkluzywną nazwę. Miała to być także strategiczna decyzja, dzięki której w bardzo homofobicznym społeczeństwie udać się miało zyskanie wsparcia opinii publicznej ale także zbudować synergię pomiędzy walczącymi o różne grupy deprecjonowane społecznie.
Historyczne wydarzenia i decyzje, które zapadały przy organizacji wydarzenia spowodowały, że w latach 2006-2010 Parada Równości traciła swój szeroki kontekst, skupiając się coraz bardziej na prawach osób LGBT. W praktyce zaś dominującą grupą podczas wydarzenia stali się geje. Wydarzenia doprowadziły do tego, że po organizacji historycznego EuroPride 2010 w Warszawie, organizatorzy -oskarżani m.in. o utratę różnorodności, opuścili wydarzenie i kraj.
Nowa grupa organizująca Paradę Równości od 2011 podkreślała znów i odbudować próbowała inkluzywny, wieloaspektowy charakter wydarzenia.
Według mojej hipotezy, w roku 2017 doszło do tąpnięcia i załamania się narracji inkluzywnej dla wszystkich wykluczonych osób. Poprzez analizę materiałów przygotowanych przez Paradę Równości – tekstowych jak i wizualnych – chcę wykazać, że powtarzany jest scenariusz „ugejowienia” wydarzenia, podobnie jak niemal dekadę wcześniej. Chcę pokazać, że całkowicie wymazuje się nie tylko inne mniejszości spoza akronimu LGBT ale także osoby transpłciowe i biseksualne. Moim zdaniem, te nieświadome najpewniej przechylenia w akcentowaniu znaczenia Parady Równości mogą doprowadzić do kryzysu podobnego do tego z 2010 roku.